Biznes

Zatrudnianie starszych pracowników

Nie każdy pracodawca wie, że zatrudnianie pracowników, którzy ukończyli pięćdziesiąty rok życia nie trzeba odprowadzać składek na ubezpieczenie zusowskie przez pierwsze dwanaście miesięcy pracy takiego pracownika. Jest to ukłon w stronę osób starszych, które chcą dociągnąć sobie staż pracy do emerytury. Ponadto jeśli osoba po pięćdziesiątym rokiem życia zachoruje, a jest naszym pracownikiem, płacimy za jego wynagrodzenie tylko przez czternaście dni roku kalendarzowego, resztę dopłaca państwo. Są to niewątpliwie wielkie ulgi dla pracodawców zatrudniających osoby po pięćdziesiątce i osoby te mogą konkurować niekiedy na rynku pracy ze studentami, za których również pracodawcy nie muszą odprowadzać większych składek zdrowotnych. Najgorzej jest oczywiście z osobami młodymi, które są bezrobotne i które skończył już szkołę. Takim najtrudniej jest znaleźć pracę, a pracodawcy muszą ponosić za pracę takich osób najwyższe koszty. Pracownicy po pięćdziesiątce dostają zasiłek chorobowy na zasadach oddzielnych.

Dodatkowe koszty kredytów hipotecznych

Dodatkowe koszty kredytów hipotecznych to miedzy innymi wycena nieruchomości, której trzeba dokonać jeśli bank chce nam przyznać kredyt. Koszty wyceny ponosi klient i bank nalicza sobie taką wycenę dodatkowe opłaty w tamach zapłaty za pracę swojego pracownika rzeczoznawcy. Koszt wyceny nieruchomości to około tysiąc dwieście złotych za dom i około pięćset złotych za mieszkanie. Często także trzeba płacić za dodatkowe usługi banki, takie jak udzielenie aneksu do umowy z bankiem i aneks morze kosztować nas na przykład pięćdziesiąt złotych. Niekiedy będziemy potrzebowali wyciągów z rachunków bankowych i to może nas kosztować również kolejne pieniądze. Ponadto będą nam czasami potrzebne zaświadczenia wydawane przez bank o tym, że spłacamy kredyt terminowo i to również może nas kosztować, bo zaświadczenia sami sobie nie sporządzimy bez zaświadczeń z banków. Nikt nie traktuje poważnie żadnych wyciągów z banków jako dowodów terminowych spłat – bank musi zaświadczyć,że jesteśmy terminowi.

Sprzedaż wiązana do kredytu hipotecznego

Jeśli bank oferuje nisko oprocentowany kredyt hipoteczny, może nam w zamian wcisnąć dodatkowe produkty w ramach sprzedaży wiązanej. Na przykład jeśli chcemy mieć kredyt w jakimś banku, musimy obowiązkowo otworzyć konto w banku, do którego udajemy się po kredyt hipoteczny. Być może wydaje się to rozsądne rozwiązanie, bo do prowadzenia kredytu w końcu trzeba mieć konto, jednak banki nalegają na dodatkowe rachunki osobiste, które są dodatkowo płatne w ramach sprzedaży umowy kredytowej. Każde takie konto zazwyczaj obciążone jest opłatami takimi jak opłaty za posiadanie karty debetowej, a także opłatami za przelewy internetowe albo opłatami za przelewy dokonywane w siedzibie banku. Poza tym są jeszcze karty kredytowe, które są wpychane klientom banków, którzy to klienci kupują całkiem inne produkty finansowe. Niektóre banki są na tyle bezpośrednie, a raczej bezczelne, że dają nam tanie kredyty, ale w zamian chcą, aby klient korzystał łącznie z pięciu wybranych dowolnie produktów finansowych banku.

Ubezpieczenie kredytu

Każdy kredyt ma ubezpieczenie, które jest niestety dodatkowo płatne i owo obciążenie finansowe ponosi osoba, która zaciąga kredyt w banku. Niekiedy zdarza się, że nasz kredyt nie ma ubezpieczenia,wtedy jednak bank podnosi sobie opłaty za prowadzenie kredytu i zwiększa bariery do pokonania przed przyznaniem klientowi kredytu. Banki chętnie dodają kredytom ubezpieczenia ze względu na to, że do każdego takiego kredytu ubezpieczonego bank dostaje prowizję z towarzystwa ubezpieczeniowego. Ubezpieczenia kredytu mogą być różne, od ubezpieczeń na życie i od wypadków, po ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, a także polisę do czasu wpisania do hipoteki albo do księgi wieczystej. Innego rodzaju ubezpieczenie, jakim może zostać obciążony klient banku to między innymi polisa od bezrobocia, co wydaje się całkiem zrozumiałe, bo jeśli klient straci pracę, bank będzie miał zabezpieczenie w postaci ubezpieczenia wypłacanego w takim wypadku, a klient może zacząć szukać nowej pracy.

Przejście na księgi rachunkowe

Jeśli twoja firma prowadzi rozliczenia z fiskusem na zasadzie księgi przychodów i rozchodów, powinieneś wiedzieć, że możesz przejść w trakcie jednego roku kalendarzowego na pełną rachunkowość jeśli nagle sytuacja tego wymaga. Takie sytuacje zdarzają się jeśli podatnik nagle jest zmuszony do przejścia na większe obroty jeśli na przykład zaczyna podpisywać lukratywne kontrakty i jest to przewidziane w prawodawstwie skarbowym w Polsce. Aby przejść bezkolizyjnie z księgi przychodów i rozchodów na księgi rachunkowe, powinniśmy wiedzieć, że należy mieć prawidłową osobowość prawną, czyli trzeba być osobą fizyczną, albo spółką jawną albo spółką partnerską. Aby zacząć prowadzenie rozliczenia się z urzędem skarbowym na zasadzie ksiąg rachunkowych, trzeba osiągnąć przychód wyższy niż pięć i pół miliona złotych, co jest równe 1200000 euro. Aby przejść na pełne księgi rachunkowe, należy zawiadomić o tym naczelnika urzędu skarbowego odpowiedniego dla miejsca prowadzenia działalności.

Zalety płacenia VAT

Podatek VAT to podatek od wartości dodanej. Jeśli więc sprzedajesz coś za kwotę dwunastu tysięcy złotych i trzystu złotych, musisz odprowadzisz urzędowi skarbowemu dwa tysiące trzysta złotych. Jeśli jednak zakupisz materiały do sprzedaży za sześc tysięcy sto złotych, zapłacisz mniej vat,u, bo w kwocie zakupu tego ostatniego towaru było tysiąc sto złotych vatu. Odprowadzasz więc do urzędu skarbowego jedynie to, co jest różnicą. Jest to jednak nadal podatek do odprowadzenia, który nie zależy od podatku dochodowego. Podatnikiem vat trzeba zostać jeśli przekracza się wysokość obrotu równą stu pięćdziesięciu tysięcy złotych rocznie. Jeśli nie przekroczyłeś tej granicy możesz nie być vatowcem i możesz skorzystać z podmiotowego zwolnienia z podatku VAT. Nie opłaca ci się jednak nie płacić VAT-u jeśli kupujesz wiele rzeczy do swojej firmy. Od wszelkich zakupów możesz bowiem odliczyć sobie podatek VAT i pomniejszać zakupy o ten właśnie podatek. Oznacza to, że samochód kupowany firmie może być tańszy o kilka tysięcy złotych.

Pomyłki klientów

Klienci banków, którzy mają karty kredytowe w owych bankach często wpadają w pewne pułapki myślowe, które powodują w bezpośredni sposób narastanie zadłużenia w bankach. Klienci na przykład są bardzo zaniepokojeni tym, że kiedy wypłacają pieniądze w bankomatach z kart kredytowych, to płacą wysokie prowizje, często nawet wyższe niż w przypadku dokonywania płatności kartą. Niestety tak jest i na tym właśnie polega działanie kart kredytowych. Klienci ponadto są przekonania, że jeśli trwa okres bez odsetkowy, to wszelkie transakcje wykonywane za pomocą karty kredytowej są nieoprocentowane, a jest to błąd w myśleniu – klient w okresie bez odsetkowym nie spłaca odsetek za zadłużenie, ale płaci oczywiście kilkanaście procent od każdej transakcji bankowi. Czasami karty potrafią być oprocentowane jedynie na kilka procent, ale czasami także karty są oprocentowane na kilkadziesiąt procent i jeśli zadłużamy się miesięcznie na kilka tysięcy złotych, to przy wypłacie sobie takiej pożyczki płacimy bankowi kilkadziesiąt złotych prowizji.

Okres rozliczeniowy na karcie kredytowej

Karty kredytowe działają na polskim rynku od niemal czternastu lat. Obecnie jest wiele wątpliwości na temat zasad jej działania. Powstaje zazwyczaj wiele nieporozumień związanych z tym, że klienci banków nie zawsze w jasny sposób otrzymują informacje o tym w jaki sposób mają spłacająca zadłużenie i w jaki sposób w ogóle działa okres bez odsetkowy. Klienci bardzo często nie rozumieją, kiedy mogą, a kiedy powinni spłacić swoje zobowiązanie finansowe. Przede wszystkim trzeba odróżnić od siebie dwie rzeczy – ostatni dzień cyklu rozliczeniowego na karcie oraz ostatni dzień, w którym można zapłacić bezkolizyjnie zadłużenie. Są to dwa odrębne terminy. Okres rozliczeniowy to okres zazwyczaj od pierwszego dnia danego miesiąca do dnia ostatniego tego samego miesiąca i za ten okres klient jest rozliczany z prowizji, jakie bank sobie odlicza jako odsetki za każdą transakcje bezgotówkową za użycie karty. Transakcja bezgotówkowa to to samo co zaplata kartą kredytową w sklepie czy na stacji benzynowej jak i to samo co wypłata pieniędzy z bankomatu z danej karty.

Kary za niewydawanie paragonów

Jeżeli prowadzisz działalność i stosujesz kasę fiskalną, musisz liczyć się z tym, że jeśli nie wydasz klientowi paragonu, będziesz musiał ponieść karę. Czasami wysokość takiej kary wynosi niemal trzydzieści tysięcy złotych i jest to na tyle dotkliwa kara, że chyba żadna z osób prowadzących firmę nie próbuje nie wydawać paragonu do transakcji bez przyczyny i bez uzasadnienia. Należy przy tym wiedzieć, że jeśli wydarzy się awaria prądu, to to i tak nie zwalnia nas z obowiązku naliczenia transakcji na kasie fiskalnej. Jeśli po zamknięciu sklepu ktoś chce coś od nas kupić, raczej powstrzymamy się od sprzedaży, nie sprzedajmy nigdy na oko ani na zeszyt. Zwłaszcza jeśli naszym kontrahentem nie jest osoba nam znana – urząd skarbowy niestety ucieka się do rozmaitych sztuczek, które mają na celu wykrycie nieprawidłowości w prowadzeniu przez nas rachunków. Dotyczy to nie tylko sprzedawców, ale także każdego innego rodzaju osoby, kora prowadzi działalność i która ma obowiązek rejestrowania każdej transakcji na kasie fiskalnej.

Sprzedaż bez paragonu

Wielu sprzedawców i usługodawców decyduje się na ryzykowny krok udzielania sprzedaży bez wydawania paragonu. Niestety jeśli urząd skarbowy wykryje taki czyn, przedsiębiorcę będzie czekała wysoka kara do zapłacenia. Wysokość kary jest uzależniona od tego ile przedsiębiorca zarabia, jaka jest jego sytuacja rodzinna, jakie są możliwości zarobkowe, ile ma majątku i czy popełnił wykroczenie czy jest to już przestępstwo skarbowe. Grzywna za przestępstwo skarbowe nie może nigdy być niższa niż pięćset złotych. Najwyższa kara za sprzedaż bez kasy fiskalnej wynosiła dwadzieścia tysięcy złotych i nie miało znaczenia to, czy sprzedawca sprzedał towar w ten sposób po raz pierwszy czy może już wcześniej dokonywał tego typu sprzedaży. Należy pamiętać o tym, że karane jest nie tylko nienabijanie na kasę naszej transakcji, ale także karalne jest niewydawanie klientowi paragonu po nabiciu transakcji na kasę fiskalną. Jeśli zabraknie nam prądu, należy skorzystać z awaryjnej kasy fiskalnej albo też powstrzymać się od sprzedaży.